HIPOTEKI CORAZ WIĘKSZYM OBCIĄŻENIEM...
(19.09.2011)
Czy opłaca się dziś pożyczać na mieszkanie w
walutach obcych? Jakie koszty niosą pożyczki hipoteczne? Jakie zmiany będą
udziałem rynku kredytowego w najbliższym czasie? Te i wiele innych pytań
zadawają sobie osoby pragnące kupić lub wybudować nowe mieszkanie. Polecane są teraz przede wszystkim
kredyty w euro. W przypadku pożyczek we frankach są zaś nieco sceptyczni.
Wysokie kursy CHF mogą kusić kredytobiorców, którzy liczą, że pożyczając teraz
mogą zarobić, kiedy kurs franka spadnie. Eksperci rynku finansowego są jednak
zdania, że w najbliższych miesiącach nie należy oczekiwać znaczącego osłabienia
franka szwajcarskiego. Osoby planujące zaciągnięcie kredytu w CHF powinny poza
tym wziąć pod uwagę, że w obecnej chwili pożyczki hipoteczne w tej walucie
można znaleźć w ofercie tylko nielicznych banków. Ponadto w przypadku franków
banki wymagają znacznie wyższych zarobków, niż dla pożyczek w PLN, czy nawet
euro.
Analitycy doradzają, że
kredyty walutowe powinny zaciągać osoby, dla których nie będzie problemem
wyższa rata spłaty, kiedy nastąpi nagły wzrost kursu walutowego i takie które
nie zamierzają spłacać kredytu szybko. Największą wadą kredytów walutowych są
nieprzewidywalne kursy poszczególnych walut, a zaletą cena. Stopy procentowe w
strefie euro i w Szwajcarii są na znacznie niższym poziomie niż w naszym kraju.
To powoduje, że raty kredytów walutowych są wciąż niższe niż pożyczek w
złotówkach. Analitycy podkreślają, że mimo rosnącego ostatnio kursu franka, na
rynku niewiele działo się w zakresie ofert kredytów w CHF. Marże i
oprocentowanie pozostawały na stabilnym poziomie.
W ciągu pierwszego
półrocza tego roku można było obserwować zaś obniżkę marż kredytów hipotecznych
zarówno w złotych, jak i w euro. Jak wynika z raportu Szybko.pl, Metrohouse i
Expandera: Polski rynek nieruchomości lipiec 2011, przeciętna marża kredytu w
PLN spadła z 1,6 proc. do 1,28 proc. Średnia marża dla kredytów w euro zmalała
do 2 proc. z 2,36 proc. Doradcy uczulają, że w przypadku kredytów walutowych
ważne są też tzw. koszty około kredytowe: spread, prowizja, czy ubezpieczenie.
Zanim podpiszemy umowę, warto zwrócić również uwagę na to, w jaki sposób można
się z bankiem rozstać i ile będzie to nas kosztowało. Niektóre banki pozwalają
na spłatę kredytu niemal z dnia na dzień i nie wiąże się to z żadnymi kosztami.
Inne pobierają prowizję w wysokości nawet 5 proc. wartości zadłużenia i
wyznaczają konkretny dzień spłaty na kilka tygodni do przodu. Ułatwieniem dla
osób zapożyczających się na mieszkanie w walucie obcej jest nowa ustawa
dotycząca spreadów. Kredytobiorca będzie mógł teraz spłacać raty kredytu
bezpośrednio w kasie lub przelewem, walutą kupioną w kantorze lub innym banku.
Już na przełomie sierpnia i września br. banki nie będą mogły żądać z tego
tytułu dodatkowych opłat czy prowizji ani aneksów do umowy.
Od niedawna na rynku pojawiła się nowość jeśli
chodzi o kredyty hipoteczne - kredyt
w dwóch walutach. Został on wprowadzony przez bank BNP Paribas. Kredyt
hipoteczny może być sposobem na pozyskanie nowych grup klientów, szczególnie, że
rynek hipotecznych kredytów znów nabiera tempa.
Do pierwszej grupy nowych klientów mogą zaliczać się osoby, które boją się
kredytów walutowych ze względu na ryzyko kursowe. Po ostatnich wydarzeniach na
rynku trudno im odmówić racji. Kurs EUR wzrósł z 3,8 zł do ponad 4,10 zł w
ciągu kilku tygodniu. Druga grupa, to osoby, które wolałaby kredyt we własnej walucie, ale przez to same
zmniejszają swoją zdolność kredytową gdyż raty w PLN są znacznie wyższe niż w
EUR. Siłą rzeczy banki oferują takim klientom mniejsze kwoty. Dzięki ofercie
BNP Paribas będzie teraz możliwe pogodzenie interesów obu grup klientów.
Warto jednak zadać pytanie - na ile oferta BNP Paribas będzie przełomem na rynku kredytów
hipotecznych, a na ile będzie częścią akcji marketingowej, która promuje kredyty hipoteczne tego banku? Nowości zwykle
zwracają uwagę, szczególnie jeśli na danym rynku panuje konkurencja. Obecnie niższa
marża czy prowizja od kredytu są już nie wystarczające.
BNP Paribas oprócz samego kredytu
udzielanego w dwóch walutach w stosunku 50/50 bank oferuje przez pierwsze 5 lat
dodatkowe zabezpieczenia dla klienta, tj. gwarancja oprocentowania kredytu w
początkowym okresie oraz przejęcie przez bank części kosztów ubezpieczenia
związanego z kredytem. Stawia on jednak potencjalnym klientom dodatkowe warunki,
tj. maksymalny poziom LTV, który wynosi 85% co oznacza, że kredytobiorcy muszą
mieć 15% udziału własnego oraz odpowiednia wysokość uzyskiwanych dochodów
gospodarstwa domowego, która dla Warszawy i okolic wynosi 5.000 zł netto, dla
pozostałych regionów – 4.500 zł.
HIPOTEKI NIE DO SPŁACENIA W IRLANDII
(05.09.2011)
Działająca na terenie Irlandii organizacja New Beginning, udzielająca pomocy właścicielom domów, którym grozi zajęcie nieruchomości przez bank informuje, iż coraz więcej zadłużonych posiadaczy nieruchomości nie radzi sobie ze spłatą zaciągniętych kredytów hipotecznych.
Według danych pozyskanych przez organizację aż około 60 tysięcy osób zagrożonych jest utratą posiadanych nieruchomości, z czego aż ok. 20 tysięcy zaciągnęło hipoteki których spłata najprawdopodobniej nigdy nie nastąpi. Dziennie do organizacji zgłasza się ok. 50 osób, które znalazły się w kłopotach.
Na początku bieżącego roku Bank Centralny ujawnił, że jeden na dziesięć kredytów hipotecznych zaciągniętych na terenie Irlandii jest niespłacany. W ostatnim czasie jednak problem ten stał się jeszcze poważniejszy.
KONIEC SPREADÓW, RATY KREDYTÓW ZMNIEJSZĄ SIĘ
11.08.2011
Poprawki do ustaw o prawie bankowym i kredycie konsumenckim zostały przyjęte przez sejm w piątek. Zgodnie z nimi raty kredytów mieszkaniowych, które są rozliczane w obcej walucie będzie można spłacać bezpośrednio w tej walucie bez dodatkowych opłat. Dla kredytobiorców jest to pozytywna wiadomość, gdyż pozwoli im to uniknąć niesławnego spreadu (różnicy między kursem zakupu i sprzedaży waluty), który w niektórych bankach przekracza 10 proc. przez co znacznie zawyża raty kredytowe. Pozwoli to zatem kredytobiorcy kupić walutę w innym banku, w kantorze lub zdobyć w inny sposób i dostarczyć do banku. Na pierwszy rzut oka zmiana wydaje się pozytywna –miesięczna oszczędność może wynieść kilkanaście do dwudziestu złotych na każde 100 tys. zł kredytu. Jednakże może okazać się, że będzie to broń obosieczna, ponieważ banki, które stracą dochody ze sprzedaży walut będą chciały te pieniądze odzyskać. Możliwe jest więc rozwiązanie przez baki problemu poprzez wzrost marży i prowizji kredytowych lub pojawienie się innych dodatkowych kosztów dla klientów (np. w formie ubezpieczeń). Z danych KNF wynika, że wartość kredytów mieszkaniowych rozliczanych w walutach obcych wynosiła na koniec maja 174 mld zł co stanowi 61,75% wszystkich. Najwięcej jest oczywiście kredytów we franku szwajcarskim (prawie 150 mld zł). Dla porównania wartość kredytów w euro wynosi prawie 22 mld zł.
KURS FRANKA NADAL ROŚNIE...
(09.08.2011)
Po otwarciu giełdowego handlu na Wall Street szwajcarska waluta pobiła historyczny rekord z 18 lipca 2011r. i sięgnęła poziomu 3,62 złotego. Na dzień dzisiejszy wartość 1 franka szwajcarskiego to 3,92 złotego polskiego. Wbrew rynkowym oczekiwaniom kurs szwajcarskiej waluty wcale nie chce spadać. Taka sytuacja przyczyniła się do wzrostu popularności kredytów w tej walucie. Problem wysokiej raty kredytu frankowego trudno zignorować, bo dotyczy 700 tysięcy Polaków. Zwłaszcza, że dzisiejsze raty kredytów w szwajcarskiej walucie w wielu przypadkach są już wyższe od rat kredytów w rodzimej walucie, co dotychczas było jedynie czarną, pesymistyczną wizją. Polacy dotychczas dobrze wyszli na kredytach we frankach, i w dłuższej perspektywie tak powinno zostać. Kurs franka jest na nienaturalnie wysokim poziomie i kiedyś w końcu spadnie. Niestety nerwowe reakcje inwestorów bardzo dotkliwie odbijają się na portfelach zadłużonych Polaków. Tak szybko jak drożeje frank szwajcarski, rosną raty kredytów w tej walucie. Aktualnie tylko osiem banków proponuje zakup nieruchomości na kredyt rozliczany w szwajcarskiej walucie, są to: Alior Bank, Bank BPH, Deutsche Bank PBC, mBank, Multi Bank, Nordea Bank Polska, PKO Bank Polski oraz Polbank EFG. Niestety, o dobry kredyt nie jest łatwo, bo atrakcyjne oferty często mają ograniczenia.
KREDYT "RODZINA NA SWOIM" DLA SINGLI
(28.07.2011)
Nie tylko małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dziecko będą mogły korzystać z rządowych dopłat do kredytów hipotecznych - już wkrótce Rodzina na Swoim otworzy się także na singli i związki partnerskie.
Przygotowując się do wygaszenia programu Rodzina na Swoim z końcem 2012 roku rząd znacznie ogranicza dostęp do preferencyjnych kredytów, jednocześnie daje jednak szansę na tańsze mieszkanie osobom, które dotąd z dopłat skorzystać nie mogły – singlom.
Najważniejszą z wprowadzanych zmian jest obniżenie współczynnika służącego do wyliczania limitów cen mieszkań, który dotychczas wynosił 1,4. Ustalono, że będzie to 1,0, co spowoduje obniżenie cen mieszkań zakwalifikowanych do dopłat o 28,6%.
W przypadku singli powierzchnia mieszkania kupowanego na kredyt z dopłatami nie będzie mogła przekroczyć 50 m2, a dopłatą objęte będzie tylko 30 m2 (odpowiednio 75 m2 i 50 m2 dla małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci kupujących mieszkanie i 140 m2/70 m2 dla kupujących dom).
Istotną różnicą jest jednak, że w przypadku singla nabywane mieszkanie musi być jego pierwszą nieruchomością mieszkalną. W przeciwieństwie do dotychczasowych beneficjentów, w przypadku których znaczenie miał tylko fakt, by nie być właścicielem nieruchomości w chwili zaciągania kredytu.
Najszybciej nowe zasady mogą wejść w życie najpóźniej – w okolicach 20 sierpnia 2011r.
