Dziś jest: środa, 22 lutego 2012 - 20:29
Imieniny obchodzą: Marta, Małgorzata, Piotr

Get Adobe Flash player

Aktualności finansowanie


HIPOTEKI CORAZ WIĘKSZYM OBCIĄŻENIEM...
(19.09.2011)

Czy opłaca się dziś pożyczać na mieszkanie w walutach obcych? Jakie koszty niosą pożyczki hipoteczne? Jakie zmiany będą udziałem rynku kredytowego w najbliższym czasie? Te i wiele innych pytań zadawają sobie osoby pragnące kupić lub wybudować nowe mieszkanie. Polecane są teraz przede wszystkim kredyty w euro. W przypadku pożyczek we frankach są zaś nieco sceptyczni. Wysokie kursy CHF mogą kusić kredytobiorców, którzy liczą, że pożyczając teraz mogą zarobić, kiedy kurs franka spadnie. Eksperci rynku finansowego są jednak zdania, że w najbliższych miesiącach nie należy oczekiwać znaczącego osłabienia franka szwajcarskiego. Osoby planujące zaciągnięcie kredytu w CHF powinny poza tym wziąć pod uwagę, że w obecnej chwili pożyczki hipoteczne w tej walucie można znaleźć w ofercie tylko nielicznych banków. Ponadto w przypadku franków banki wymagają znacznie wyższych zarobków, niż dla pożyczek w PLN, czy nawet euro.

Analitycy doradzają, że kredyty walutowe powinny zaciągać osoby, dla których nie będzie problemem wyższa rata spłaty, kiedy nastąpi nagły wzrost kursu walutowego i takie które nie zamierzają spłacać kredytu szybko. Największą wadą kredytów walutowych są nieprzewidywalne kursy poszczególnych walut, a zaletą cena. Stopy procentowe w strefie euro i w Szwajcarii są na znacznie niższym poziomie niż w naszym kraju. To powoduje, że raty kredytów walutowych są wciąż niższe niż pożyczek w złotówkach. Analitycy podkreślają, że mimo rosnącego ostatnio kursu franka, na rynku niewiele działo się w zakresie ofert kredytów w CHF. Marże i oprocentowanie pozostawały na stabilnym poziomie.

W ciągu pierwszego półrocza tego roku można było obserwować zaś obniżkę marż kredytów hipotecznych zarówno w złotych, jak i w euro. Jak wynika z raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera: Polski rynek nieruchomości lipiec 2011, przeciętna marża kredytu w PLN spadła z 1,6 proc. do 1,28 proc. Średnia marża dla kredytów w euro zmalała do 2 proc. z 2,36 proc. Doradcy uczulają, że w przypadku kredytów walutowych ważne są też tzw. koszty około kredytowe: spread, prowizja, czy ubezpieczenie. Zanim podpiszemy umowę, warto zwrócić również uwagę na to, w jaki sposób można się z bankiem rozstać i ile będzie to nas kosztowało. Niektóre banki pozwalają na spłatę kredytu niemal z dnia na dzień i nie wiąże się to z żadnymi kosztami. Inne pobierają prowizję w wysokości nawet 5 proc. wartości zadłużenia i wyznaczają konkretny dzień spłaty na kilka tygodni do przodu. Ułatwieniem dla osób zapożyczających się na mieszkanie w walucie obcej jest nowa ustawa dotycząca spreadów. Kredytobiorca będzie mógł teraz spłacać raty kredytu bezpośrednio w kasie lub przelewem, walutą kupioną w kantorze lub innym banku. Już na przełomie sierpnia i września br. banki nie będą mogły żądać z tego tytułu dodatkowych opłat czy prowizji ani aneksów do umowy.



NOWOŚĆ - KREDYT HIPOTECZNY W DWÓCH WALUTACH

(12.09.2011)

Od niedawna na rynku pojawiła się nowość jeśli chodzi o kredyty hipoteczne - kredyt w dwóch walutach. Został on wprowadzony przez bank BNP Paribas. Kredyt hipoteczny może być sposobem na pozyskanie nowych grup klientów, szczególnie, że rynek hipotecznych kredytów znów nabiera tempa.

Do pierwszej grupy nowych klientów mogą zaliczać się osoby, które boją się kredytów walutowych ze względu na ryzyko kursowe. Po ostatnich wydarzeniach na rynku trudno im odmówić racji. Kurs EUR wzrósł z 3,8 zł do ponad 4,10 zł w ciągu kilku tygodniu. Druga grupa, to osoby, które wolałaby kredyt we własnej walucie, ale przez to same zmniejszają swoją zdolność kredytową gdyż raty w PLN są znacznie wyższe niż w EUR. Siłą rzeczy banki oferują takim klientom mniejsze kwoty. Dzięki ofercie BNP Paribas będzie teraz możliwe pogodzenie interesów obu grup klientów.

Warto jednak zadać pytanie  - na ile oferta BNP Paribas będzie przełomem na rynku kredytów hipotecznych, a na ile będzie częścią akcji marketingowej, która promuje kredyty hipoteczne tego banku? Nowości zwykle zwracają uwagę, szczególnie jeśli na danym rynku panuje konkurencja. Obecnie niższa marża czy prowizja od kredytu są już nie wystarczające.

BNP Paribas oprócz samego kredytu udzielanego w dwóch walutach w stosunku 50/50 bank oferuje przez pierwsze 5 lat dodatkowe zabezpieczenia dla klienta, tj. gwarancja oprocentowania kredytu w początkowym okresie oraz przejęcie przez bank części kosztów ubezpieczenia związanego z kredytem. Stawia on jednak potencjalnym klientom dodatkowe warunki, tj. maksymalny poziom LTV, który wynosi 85% co oznacza, że kredytobiorcy muszą mieć 15% udziału własnego oraz odpowiednia wysokość uzyskiwanych dochodów gospodarstwa domowego, która dla Warszawy i okolic wynosi 5.000 zł netto, dla pozostałych regionów – 4.500 zł.

Z całą pewnością oferta BNP Paribas jest swojego rodzaju novum na rynku. Czas pokaże jak wielu klientów pozyska dzięki temu bank. Jeśli kredyt w dwóch walutach „chwyci” nie trzeba będzie długo czekać na ruch konkurencji, która szybko skopiuje to rozwiązanie nie chcąc oddawać pola.


HIPOTEKI NIE DO SPŁACENIA W IRLANDII
(05.09.2011)

Działająca na terenie Irlandii organizacja New Beginning, udzielająca pomocy właścicielom domów, którym grozi zajęcie nieruchomości przez bank informuje, iż coraz więcej zadłużonych posiadaczy nieruchomości nie radzi sobie ze spłatą zaciągniętych kredytów hipotecznych.
Według danych pozyskanych przez organizację aż około 60 tysięcy osób zagrożonych jest utratą posiadanych nieruchomości, z czego aż ok. 20 tysięcy zaciągnęło hipoteki których spłata najprawdopodobniej nigdy nie nastąpi. Dziennie do organizacji zgłasza się ok. 50 osób, które znalazły się w kłopotach.
Na początku bieżącego roku Bank Centralny ujawnił, że jeden na dziesięć kredytów hipotecznych zaciągniętych na terenie Irlandii jest niespłacany. W ostatnim czasie jednak problem ten stał się jeszcze poważniejszy.



KONIEC SPREADÓW, RATY KREDYTÓW ZMNIEJSZĄ SIĘ
11.08.2011

Poprawki do ustaw o prawie bankowym i kredycie konsumenckim zostały przyjęte przez sejm w piątek. Zgodnie z nimi raty kredytów mieszkaniowych, które są rozliczane w obcej walucie będzie można spłacać bezpośrednio w tej walucie bez dodatkowych opłat. Dla kredytobiorców jest to pozytywna wiadomość, gdyż pozwoli im to uniknąć niesławnego spreadu (różnicy między kursem zakupu i sprzedaży waluty), który w niektórych bankach przekracza 10 proc. przez co znacznie zawyża raty kredytowe.  Pozwoli to zatem kredytobiorcy kupić walutę w innym banku, w kantorze lub zdobyć w inny sposób i dostarczyć do banku. Na pierwszy rzut oka zmiana wydaje się pozytywna –miesięczna oszczędność może wynieść kilkanaście do dwudziestu złotych na każde 100 tys. zł kredytu. Jednakże może okazać się, że będzie to broń obosieczna,  ponieważ banki, które stracą dochody ze sprzedaży walut będą chciały te pieniądze odzyskać. Możliwe jest więc rozwiązanie przez baki problemu poprzez wzrost marży i prowizji kredytowych lub pojawienie się innych dodatkowych kosztów dla klientów (np. w formie ubezpieczeń). Z danych KNF wynika, że wartość kredytów mieszkaniowych rozliczanych w walutach obcych wynosiła na koniec maja 174 mld zł co stanowi 61,75% wszystkich. Najwięcej jest oczywiście kredytów we franku szwajcarskim (prawie 150 mld zł). Dla porównania wartość kredytów w euro wynosi prawie 22 mld zł.


KURS FRANKA NADAL ROŚNIE...
(09.08.2011)

Po otwarciu giełdowego handlu na Wall Street szwajcarska waluta pobiła historyczny rekord z 18 lipca 2011r. i sięgnęła poziomu 3,62 złotego. Na dzień dzisiejszy wartość 1 franka szwajcarskiego to 3,92 złotego polskiego. Wbrew rynkowym oczekiwaniom kurs szwajcarskiej waluty wcale nie chce spadać. Taka sytuacja przyczyniła się do wzrostu popularności kredytów w tej walucie. Problem wysokiej raty kredytu frankowego trudno zignorować, bo dotyczy 700 tysięcy Polaków. Zwłaszcza, że dzisiejsze raty kredytów w szwajcarskiej walucie w wielu przypadkach są już wyższe od rat kredytów w rodzimej walucie, co dotychczas było jedynie czarną, pesymistyczną wizją. Polacy dotychczas dobrze wyszli na kredytach we frankach, i w dłuższej perspektywie tak powinno zostać. Kurs franka jest na nienaturalnie wysokim poziomie i kiedyś w końcu spadnie. Niestety nerwowe reakcje inwestorów bardzo dotkliwie odbijają się na portfelach zadłużonych Polaków. Tak szybko jak drożeje frank szwajcarski, rosną raty kredytów w tej walucie. Aktualnie tylko osiem banków proponuje zakup nieruchomości na kredyt rozliczany w szwajcarskiej walucie, są to: Alior Bank, Bank BPH, Deutsche Bank PBC, mBank, Multi Bank, Nordea Bank Polska, PKO Bank Polski oraz Polbank EFG. Niestety, o dobry kredyt nie jest łatwo, bo atrakcyjne oferty często mają ograniczenia.



KREDYT "RODZINA NA SWOIM" DLA SINGLI
(28.07.2011)

Nie tylko małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dziecko będą mogły korzystać z rządowych dopłat do kredytów hipotecznych - już wkrótce Rodzina na Swoim otworzy się także na singli i związki partnerskie.

Przygotowując się do wygaszenia programu Rodzina na Swoim z końcem 2012 roku rząd znacznie ogranicza dostęp do preferencyjnych kredytów, jednocześnie daje jednak szansę na tańsze mieszkanie osobom, które dotąd z dopłat skorzystać nie mogły – singlom.
Najważniejszą z wprowadzanych zmian jest obniżenie współczynnika służącego do wyliczania limitów cen mieszkań, który dotychczas wynosił 1,4. Ustalono, że będzie to 1,0, co spowoduje obniżenie cen mieszkań zakwalifikowanych do dopłat o 28,6%.
W przypadku singli powierzchnia mieszkania kupowanego na kredyt z dopłatami nie będzie mogła przekroczyć 50 m2, a dopłatą objęte będzie tylko 30 m2 (odpowiednio 75 m2 i 50 m2 dla małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci kupujących mieszkanie i 140 m2/70 m2 dla kupujących dom).
Istotną różnicą jest jednak, że w przypadku singla nabywane mieszkanie musi być jego pierwszą nieruchomością mieszkalną. W przeciwieństwie do dotychczasowych beneficjentów, w przypadku których znaczenie miał tylko fakt, by nie być właścicielem nieruchomości w chwili zaciągania kredytu.
Najszybciej nowe zasady mogą wejść w życie najpóźniej – w okolicach 20 sierpnia 2011r.



DOBRY CZAS NA KREDYT WE FRANKU?
(27.08.2011)

W lipcu tego roku w porównaniu do czerwca warunki kredytowe dla zobowiązań we franku szwajcarskim uległy pogorszeniu. Miesięczna rata płacona przez gospodarstwo domowe znacznie się zwiększyła.

W ostatnim czasie bardzo głośno zrobiło się o kredytach we franku szwajcarskim. Jest to związane z sytuacją osób, które zaciągały kredyty hipoteczne w tej walucie kilka lat temu. W tym miejscu należy zaznaczyć, że 2 stycznia 2008 r. średni kurs NBP szwajcarskiej waluty kształtował się na poziomie 2,17 zł. Z kolei na przełomie lipca i sierpnia tamtego roku, przez pewien czas utrzymywał się nawet poniżej granicy 2,00 zł. Dla porównania w ostatnich dniach średnie notowania tej waluty przekraczały granicę 3,40 zł. Taki rozwój sytuacji oznacza niestety znaczny wzrost rat kredytowych w przeliczeniu na złotówki dla osób, które zaciągały zobowiązanie, gdy kurs szwajcarskiej waluty znajdował się na niskim poziomie. Z drugiej jednak strony można zakładać, że obecny wysoki kurs franka za jakiś czas może ulec osłabieniu, co przełoży się na obniżenie rat. W związku z tym obecny okres może być dobrym momentem na zaciągnięcie kredytu właśnie w tej walucie, szczególnie biorąc pod uwagę możliwość dalszego wzrostu stóp procentowych w Polsce. Wybierając walutę kredytu hipotecznego warto się więc zastanowić, czy mimo obecnie panującego strachu przed frankiem, kredyt właśnie w tej walucie nie będzie rozwiązaniem wartym rozważenia. Należy jednak brać pod uwagę fakt, że w chwili obecnej kredyty hipoteczne we frankach nie są łatwo dostępne, można je znaleźć w ofercie tylko wybranych banków. Ponadto w takim wypadku często wymagane są dużo wyższe zarobki, niż ma to miejsce dla złotówki, czy euro.